My, ja i Zbyszek, urywalimy si ju z nudw, pilimy mleko, gadalimy z gospodyni, juemy nie wiedzieli, co z sob zrobi. A on siedzia par godzin na awce na werandzie i wcale mu si nie nudzio, nie spa, oczy mia otwarte, siedzia i patrzy sobie w przestrze. Ja bym tak nie potrafi. 